Kilka słów o mnie

Jestem jeleniogórzaninem od urodzenia. Zwolennikiem sportowego wychowania dzieci i młodzieży.

Podziel się z innymi

| |

Dlaczego kibicuję Sudetom?

2012-10-16 09:58
Wspaniały klub jeleniogórskiej koszykówki jest znany wszystkim. Pamiętamy szczególnie awans do I ligi i nawarstwiające się kłopoty, które doprowadziły do niedawnej zmiany zarządu, który postanowił budować od nowa na znakomitej podstawie Artura Czekańskiego. Dlaczego nie widzę już trenera Ireneusza Taraszkiewicza? Przyczynę znaleźć można chyba w zniechęceniu do działań systemowych albo ich permanentnego braku. Poza tym, w jego przypadku sprawdza się ewangeliczna fraza, mówiąca o tym że tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok tak lekceważony. Uznanie i respekt, które wyrażają dla niego działacze sportowi i trenerzy niebylejakich drużyn koszykówki, może być powodem do wstydu dla niejednego w rękach, którego leżą losy jeleniogórskiego sportu. Popatrzcie na jeleniogórski streetball, widać w nim zacięcie, profesjonalizm i moc.

Chcę też wspomnieć Waldemara Woźniaka, niegdysiejszego prezesa klubu i naczelnika jeleniogórskiej oświaty, który klubowi poświęcił coś więcej niż tylko zaangażowanie. Notabene płaci teraz za bycie nieprzeciętnym i za to, że śmiał mieć polityczne poglądy. Poznała się na nim Kamienna Góra, gdzie zwyciężył w konkursie na dyrektora oświaty. Brakuje mi tych ludzi, którzy sport widzieli sercem i rozumem.

Próbowałem wskazać w ratuszu szansę dla jego promocji opartą na prostej zasadzie przeciwwagi dla osoby (skądinąd godnej najgłębszego szacunku) Mai Włoszczowskiej. Wydaje mi się, że wybór zawodniczki tej klasy do jednoosobowego reprezentowania Jeleniej Góry jest nietrafiony z kilku względów. Po pierwsze absencja. Nagły brak jednoosobowej ekipy przy nagłej zmianie koniunktury jest nie do odrobienia. Przy 100% absencji czy to ze względów ekonomicznych czy np. chorobowych, jak ostatnio, to 100 % brak twarzy reklamującej miasto na zewnątrz. Po drugie w żadnej relacji telewizyjnej z zawodów nie zauważyłem, aby rodzinne miasto naszej Mistrzyni było w wyraźny sposób promowane jako sponsor. Widzę podmioty, z którymi p. Włoszczowska zawiera z pewnością intratniejsze kontrakty. Jelenia Góra wspominana jest marginalnie i nie jako sponsor, ale jako miejsce pochodzenia. To wielka różnica, bo wystarczy przypomnieć sobie np. Kubę Błaszczykowskiego i jego miejsce urodzenia… No, dalej, nie wiecie Państwo, że urodził się w Truskolasach?

Swego czasu byłem zapraszany do prezydenckiej Rady Sportu, aby stworzyć plan, wizję sportowego rozwoju miasta. Byłem jednak wcześniej na spotkaniu prezesów klubów sportowych z p. Zofią Czernow, ówczesnym wiceprezydentem, gdzie korzystając z doświadczenia wyrobiłem sobie pogląd, że stworzenie tej rady jest gestem teatralnym. Wiedziałem, że gorliwi działacze napracują się przy stworzeniu planu, którego miejscem przechowywania będzie kosz lub niszczarka. Kiedy na samym początku uprzedzałem o tym rozmówców z rady, byłem traktowany z lekkim dystansem. Jak jest teraz? Jeleniogórskiemu sportowi trzeba się zjednoczyć, utworzyć federację i wtedy rozmawiać na temat jego przyszłości. Mam jednak uzasadnione wątpliwości, czy jego przedstawiciele potrafią dojść do porozumienia, stwarzając model alternatywny do obecnego, opartego na partykularnym lobbingu?


Komentarze

cyceron @ 159.205.97.*

wysłany: 2012-10-16 15:07

tu nigdy nie bedzie jednego glosu sportu, co najwyzej wspolny jazgot i wyrywanie sobie resztek padliny, a pani Wloszczowska nie ma nic wspolnego ze sportem jeleniogorskim, jest matrona urzedu miasta, swieta krowa, ktorej placi sie nawet za takie hece jak dni otwarte wodnika, kpina...

Sudety @ 78.8.38.*

wysłany: 2012-10-16 15:11

Jeleniogórskie kluby sportowe tęsknią za byłym prezydentem Markiem Obrębalskim, który od zawsze jest wiernym kibicem (nie tylko koszykarzy Sudetów) i wspierał sport w mieście. Zmienił on oblicze hal sportowych przy Sudeckiej i Złotniczej. Za jego kadencji powstało wiele boisk sportowych, Orliki, powstały klasy sportowe w kilku szkołach. A teraz, co?

ach @ 83.26.132.*

wysłany: 2012-10-16 16:04

No to teraz jeleniogórskie kluby mogą sobie tęsknić za Markiem Obrębalskim, którego tępiły w swoim czasie i jak powiedział jeden z prezesów mu w twarz "a pan już nie będzie prezydentem". Poczekajcie "prezesi" na nowy projekt budżetu i zacznijcie ćwiczyć kolanka do klęczenia przed drzwiami obecnego prezydenta.

Grzesiek @ 82.139.17.*

wysłany: 2012-10-17 00:46

Byłem w Libercu na hokeju. Fajna drużyna "Bili Tigry" i jeszcze z 5 000 ludzi w hali na meczu. U nas jest jakaś konkretna hala?. Minęło 20 lat od transformacji, a my dopiero planujemy budowę czegoś tam. Będę jeździł do Liberca na hokej i piłkę nożną. Tam cenią moją kasę. 4 drużyna w Czechach to jest coś!!!.

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: