Kilka słów o mnie

Jestem jeleniogórzaninem od urodzenia. Zwolennikiem sportowego wychowania dzieci i młodzieży. Byłem nauczycielem, urzędnikiem, a od kilkunastu lat zarządzam spółkami kapitałowymi. Zajmowałem się innowacjami, energetyką oraz zarządzaniem informacją. Obecnie pracuję w wymiarze sprawiedliwości.

Podziel się z innymi

| |

Raz na ludowo ;)

2016-08-06 18:56
A teraz coś, co nie jest związane ani z polityką rządową, ani samorządową, programem 500+, Trybunałem Konstytucyjnym...

http://wszechwiednia.blogspot.com/2016/08/papier-dobry-na-wszystko-czyli-miekkie.html

http://wszechwiednia.blogspot.com/2016/08/czy-wolno-niszczyc-dane.html

Miłego odbioru ;).

W razie pytań chętnie odpowiem, pokieruję, może doradzę i to zupełnie za darmo ;).

Z wakacyjnymi pozdrowieniami,

Tomasz Żukiewicz

Komentarze

Dzidek @ 78.88.137.*

wysłany: 2016-08-07 10:34

Miałem prosić o poradę (paznokieć mi wrósł), ale sam problem rozwiązałem.
(Jako, że wakacyjnie.)

Niezmiennie jestem zwolennikiem, że "życie wszystko weryfikuje".

W temacie"1" już mamy Polskę 2 prędkości.
Duże miasta "stwarzają" całkiem inne możliwości niż tzw. "za****" (nazwa prawidłowa, potwierdzenie: JG = za****).
Stąd są "2 normy". ;)

Temat"2".
"Kopia.. kopii... kopii..." (celem zabezpieczenia).
W nowoczesnych dyskach (stosowanych od kilku lat, czy SSD) w praktyce jedno nadpisanie wystarczy. Takie nadpisanie w sumie przy strukturze danych jest traktowane jako swoista metoda "szyfrowania" (tylko klucz zaginął).
Programy typu "Forensic" co najwyżej częściowo strukturę dysku (jak "cache" inaczej umiejscowione) odtworzy , ale nici z danych.
(informacje - uzyskane kiedyś bezpośredni z firmy Ontrack).
Stąd np. od lat dodatki do programów (darmowe), by zamiast kasować metodą "kosz" nadpisać pierw plik i potem do kosza wpadnie.


Panie Dzidku, paznokieć wakacyjnie tylko młotkiem :)
Zapewniam, nie odrośnie, a o wrośnięciu będzie się bał pomyśleć.

O za**** mało wiem, mieszkam wszak w Jeleniej Górze.

Drugi, ale pierwszy temat: dalej twierdze, że nadpisania można obejść. Prostu i pragmatyczny przykład. Reklamujacce się firmy pt " utraciłeś dane?, nieostrosnie skasowałeś pliki- wszystko odzyskamy- samo za siebie mówi. Nie podzielam Pańskiego optymizmu informatyka i nadal najbardziej będę polecał rozwałkę młotkiem lub wiertłem (do wyboru).

A wogóle pozdrawiam i życzę
paznkciowi więcej rozsądku ;).
Tomasz

Dzidek @ 78.88.137.*

wysłany: 2016-08-08 18:14

Zapraszam do siebie (jestem "ten Dzidek"). Nadpisane dane są nie do odzyskania.
Nawet jak zatrudni Pan specjalistyczne firmy z mikroskopem magnetycznym/atomowym i specjalistycznym softem do danego dysku (i odzyska Pan nadal z 50%i to z obszarów nie nadpisanacy w sektorach).
Takich w kraju nie ma, a koszt odzysku części danych przewyższa zasięg prokuratury nawet w sprawach aferowych (kilkaset tys. dolarów za zlecenie próby)i kolejne kilkaset tyś za plik (jak sie o nim wie)
Mam praktykę (także w próbach zlecenia odzysku napisanych danych) ;)
Wystarczy zadzwonić do renomowanej firmy i powiedzieć ,że chce Pan odzyskać nadpisane dane....i umieścić odpowiedź tutaj ;)
(bym nie dawał linków reklamowych)

Tu fragment starego tłumaczenia na pl:

"Chodzą plotki, że tajne laboratoria służb specjalnych mogą odzyskać nadpisane dane poprzez wykorzystanie efektu pozostającego namagnetyzowania dysku.

Pojęcie "residual magnetism - rezydualny, pozostający magnetyzm" w tym przypadku oznacza ślady poprzedniego nagrania, podobne do śladów przy nagraniu analogowym na taśmie magnetycznej. W takim przypadku, ślady poprzedniego nagrania mogą być znalezione na nowo powstałym nagraniu w obszarach słabego sygnału, jeżeli pole magnetyczne użyte do kasowania było słabe.
Jednak w przypadku metody cyfrowego nagrywania używanej w HDD (tak zwane nagrywanie "Non-return-to-zero", NRZ), nie występują nienamagnetyzowane obszary i poziom magnetyczny jest taki sam w każdym z obszarów. Uprzednie kasowanie nie jest potrzebne w przypadku tej metody, bity danych są kodowane poprzez przejścia kierunku namagnesowania (magnetization direction transitions) i każda strefa jest magnetyzowana do nasycenia dającego najmocniejszy sygnał odczytu. W porównaniu do analogowego nagrania na taśmie, ta metoda nie pozostawia miejsca na 'cienie' poprzedniego nagrania.
Cienie mogą pozostać tylko w obszarach, które nie zostały nadpisane. Na przykład, przy pozycjonowaniu głowic magnetycznych silnikiem krokowym, następne wykonywane nagranie może odbyć się z pewnym przesunięciem głowicy w porównaniu do poprzedniego nagrania, poprzednie nagranie zostaje nienadpisane na skraju ścieżki. Taki przypadek może wystąpić w dyskietkach i z pewnymi wyjątkami w przypadku zabytkowych dysków z pozycjonowaniem głowicy silnikiem krokowym bez sprzężenia zwrotnego. Wszystkie współczesne dyski posiadają solenoidowy aktuator w bloku magnetycznych głowic, pozycjonowanie poprzez "embeded servo-marks" serwo ścieżki wbudowane w strukturę dysku. Pozycjonowanie głowicy odbywa się kilkukrotnie podczas jednego obrotu dysku, dlatego nagrywanie ze stałym przesunięciem od środka ścieżki jest praktycznie niemożliwe w przypadku współczesnych dysków. Stąd nie ma stabilnych śladów poprzedniego nagrania danych, które mogą być użyte do odczytania nadpisanych danych.

Twierdzenia, że istnieje możliwość odzyskania danych w ten sposób, tak jak takie, że istnieje sprzęt który wykonuje "mapę magnetyzacji" całego dysku są tworzone zwykle w celach promocji i reklamy sprzętu do szyfrowania/niszczenia danych."

Dzidek @ 78.88.137.*

wysłany: 2016-08-08 18:19

http://odzyskiwanie-danych.edu.pl/nadpisywanie-kasowanie-szyfrowanie/

...czyli ostatni akapit poprzedniego postu w praktyce.

Panie Dzidku,
dziękuję zapoznaję się. Mam nadzieję, że te nasze dyskusje wyjda na zdrowie czytelnikom, którzy zainteresuja się bardziej bezpieczeństwem danych.
Dziękuję za fachowe uwagi.
Z ukłonami,
Tomasz Żukiewicz

Wpisz swoje imię, pseudonim:

Wpisz treść: